Jak uratować zniszczone włosy w 2 tygodnie

6 lipca 2016 9 komentarzy
Lato to szczególnie trudny czas dla naszych włosów. Słońce woda piasek i wychodzi sianko na głowie. Nie inaczej było w moim przypadku. Postanowiłam  jakoś zaradzić tym zmiana i oto 3 produkty które uratowały moje włosy w 2 tygodnie.


Olej sesa
Skróciłam końce i po dwóch tygodniach włosy były praktycznie jak przed obcinaniem. Dodatkowo dobrze działał na całe włosy-były błyszczące i sypkie. Sesa ma jednak jedna wadę szczególnie dokuczliwa w upalne dni- ma duszący ziołowy zapach. I ja podczas upałów nie dałabym rady spać w naolejowanych włosach. Pamiętam naszą pierwszą wspólną noc - nie mogłam zasnąć od wąchania tego zapachu i strasznie bolała mnie głowa. Na szczęście przyzwyczaiłam się już do tego . A efekty odpłacają wszystko

Balsam rokitnikowy
Balsam przede wszystkim wygładził moje włosy nakładałam go zawsze po myciu. Ma bardzo przyjemny zapach i jest niesamowicie wydajny. Włosy się ładnie układają i są miękkie. Sianko zniknęło

Maska drożdżowa
Jeśli chodzi o zahamowanie wypadania i porost obwiniam sese i właśnie ta maskę. Maska ma dość lejąca konsystencję i zapach też nie należy do moich ulubionych. Ale skutecznie hamuje wypadanie włosów i jeśli zależy wam na wzroście to bardzo ja polecam.



Włosy myłam co dwa dni. Na noc nakładałam olejek. Rano nakładałam maseczkę drożdżową na około 20 minut . Myłam włosy delikatnym szamponem- nie było żadnych problemów , włosy nie były tłuste i nie zostawał na nich zapach. Po umyciu nakładałam balsam na kilka minut i zmywałam go chłodną wodą. Włosy pięknie pachniały, nie były splątane i nie miałam problemów z ich rozczesywaniem.





po dwóch tygodniach (nie mogę znaleźć zdjęcia z długością więc za kolejne dwa tygodnie postaram się zrobić kolejne porównanie.



Jak widzicie wszystkie produkty to rosyjskie kosmetyki bardzo popularne ostatnio na blogach. Moje produkty pochodzą ze strony  yasmeen polecam wam przede wszystkim za szybka wysyłkę i bardzo korzystne ceny.  A wy jak radzicie sobie o tej porze roku z włosami?

9 komentarzy

  1. Ja sese uwielbiam ale na lato ten zapach to katorga

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi po sesie też włosy rosły jak szalone. Ja akurat lube takie ciężkie ziołowe zapachy więc mi to wcale nie przeszkadza

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz piękny kolor włosów, masz sombre?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio kupiłam maskę drożdzową tylko z innej firmy ale też rosyjska. Okropnie śmierdzi i nie mogę się przemóc

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja ulubiona sesa! jak wy możecie nie lubić tego zapachu>? toż to zapach długich włosów!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że wszystkie te produkty to dla mnie nowość. Rosyjskie produkty nie są złe tak jak je często demonizują, a olej sesa mnie zainteresował, ponieważ pierwszy raz o nim słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem ciekawa tych kosmetyków siberica ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  8. Maska drożdżowa średnio się u mnie sprawdza, ale olej Sesa chętnie bym wypróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko co z drożdżami jest na wlosy mega ;) ja osobiscie "Wyznaje" platki drozdzowe nieaktywne ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.