Detoks sokowy- czy warto? Efekty oraz moje spostrzeżenia

14 marca 2017 26 komentarzy
Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie, to wiecie, że w dzień kobiet zaczęłam detoks z sokami cleans me. Po opublikowaniu filmu z moją paplaniną pojawiło się mnóstwo pytań na, które postanowiłam odpowiedzieć w tym poście. Jestem w szoku, że pojawiło się ponad 40 wiadomości dlatego postaram się zaspokoić waszą ciekawość.

Najpierw napiszę wam dlaczego zdecydowałam się na detoks sokowy. Nie ukrywam, że od pewnego czasu zmieniłam swój tryb życia, Staram się jeść zdrowiej i ćwiczę. Moje samopoczucie się poprawiło, ale to jeszcze nie było to. Szczerze? Byłam zmęczona i nic mi się nie chciało, chociaż tak naprawdę przez cały dzień nie miałam dużo zajęć. Poczytałam trochę o różnych detoksach i zdecydowałam się na ten sokowy. Stwierdziłam, że trzy dni to maksymalny czas, przez który mogę wytrzymać przyjmując tylko płyny. Może to dość drastyczne, ale to tylko 3 dni a jeśli miało choć trochę oczyścić mój organizm z toksyn to byłam zdeterminowana.

Czy tym można się najeść? Czy nie chodzisz głodna?

Najwięcej z wiadomości brzmiało właśnie tak. Wcale się nie dziwie, ja widząc te soki byłam wręcz przekonana, że będę chodzić głodna.
Nawet nie wiecie jak się zdziwiłam. Każdy sok ma 475 ml więc mnożąc razy 6 daje nam 3,5l! Wypijając butelkę soku jesteśmy pełni. Spożywamy je co 2 godziny i ja nie odczuwałam wcale głodu. Pod tym względem detoks bardzo mnie zaskoczył.


Nie lepiej zrobić sobie te soki samemu? szkoda wydawać pieniędzy

Uważam, że w tym przypadku było by jak z dietą od jutra:) Bo albo nie chciało by mi się przygotowywać soków, albo nie miałabym czasu na zakupy i tak dalej... wymówka goni wymówkę.
Tutaj dostajecie soki rano, nie musicie nic przygotowywać, zabieracie je ze sobą gdzie chcecie, Dodatkowo są to soki stworzone przez specjalistów którzy tworzą je z myślą detoksykacji naszego organizmu.
Jest jeszcze jeden najbardziej przekonujący argument- jeśli za coś zapłacisz, to będzie Ci szkoda i wytrwasz w celu. Proste, że jeśli wydasz 10zł na owoce z których zrobisz sok (jeśli Ci się będzie chciało) a mąż przyniesie do domu pizze to ją zjesz bo pomyślisz sobie, że od JUTRA możesz zacząć. Jeśli zdecydujesz się na cleans me to soki przychodzą i nie ma odwrotu no chyba, że nie jest ci szkoda wydania 180zł.

Jak ze smakiem soków? Większość przepisów na detoksowe soki jest okropnych

Obawiałam się tego jak wiele z was. Robiłam kiedyś już magiczną miksturę z natki pietruszki, selera i czegoś tam jeszcze, bleeee to było okropne.
Co do soków smaki są różne, więc zacznijmy od moich ulubionych
Yellow -czyli ananas, mięta, jabłko -pyszny, czuć ananasa jest słodki i zamierzam wprowadzić go na stałe do jadłospisu.

Lemonade - uwielbiałam zaczynać dzień od tego delikatnie kwaśnego soku. Pobudzał mnie rano do życia i nie czułam bardzo pieprzu cayen

Milk- myślałam,że będzie moim ulubieńcem jednak trochę zawiodłam się na jego smaku. Jak dla mnie jest zbyt mdły ale cynamon ratuje sytuacje.

Green- piłam go dwa razy dziennie. czuć w nim selera naciowego ale nie jest to zły smak. Mogłabym powiedzieć,że był mi obojętny. Nie zachwycił ale też nie rozczarował.

Red- dlaczego na ostatni miejscu? Nienawidzę buraków i to tak serio serio. Piłam, ale szło mi to opornie. Był słodki, ale posmak buraka pozostawał.


Efekty

Detoks trwał 3 dni plus trzy dni wcześniej stosowałam się do zaleceń ze strony.
Schudłam 2kg, 2cm w udzie oraz 2 cm w tali.
Pozbyłam się nadmiaru wody
Czuje się lekko i mam dobre samopoczucie.
Nabrałam motywacji do dalszego działania.
Przestałam mieć ochotę na słodycze.


Dlaczego wybrałam cleansme?
Chociaż detoks sokowy zaczyna się robić dość popularny, to niestety większość firm oferuję przesyłkę na terenie warszawy. Cleansme wysyła na terenie całej polski. Dodatkowo na stronie znalazłam wile ciekawych informacji oraz opisów.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania,zapraszam do komentowania. Najszybciej odpisuje na instagramie:)

Czytaj dalej »

Wiosenny niezbędnik kosmetyczny| Podkład, pomadki, lakiery

7 marca 2017 11 komentarzy
Dziś zawitało u mnie piękne słońce, więc miałam okazje zrobić zdjęcia do wpisu który siedzi mi w głowie od dawna. Przedstawię wam pierwsze propozycje, które zagoszczą w mojej kosmetyczce tej wiosny. Wszystkie propozycje dostaniecie na https://drogeria.pl/ . Polecam ze względu na szybką wysyłkę oraz całkiem spory asortyment. Jeśli lubicie dostawać przesyłki, które cieszą oko to musicie sami się przekonać jak pięknie zapakowane przychodzą produkty z tego sklepu. Zamawiam dużo w internecie, ale z tak ładną przesyłką jeszcze się nie spotkałam.
Szczegółowe recenzje tych produktów pojawią się już jutro w ulubieńcach lutego, a w czwartek kolejna część wiosennego niezbędnika. 

Podkład, który zdecydowanie zostanie ze mną tej wiosny to Revlon Colorstay wersja dla cery mieszanej|tłustej. Jest to nowa wersja z pompką poprzedniej nie miałam więc nie mam porównania.
Dlaczego wybór padł na Revlon? Wiosna to czas kiedy chcemy wyglądać promiennie i świeżo, Podkład używam od ponad miesiąca i utrzymuje się świetnie, na długo pozostawia matowe wykończenie na mojej twarzy a o to mi przede wszystkim chodziło. Produkt zawiera filtr UV co dodatkowo ochroni nas przed pierwszymi promieniami słońca. Ja wybrałam odcień 150. Idealnie stapia się z moją cerą i najważniejsze nie ciemnieje! Stosuje się go bardzo przyjemnie dzięki konsystencji która nie jest za ciężka. Teraz jest na promocji więc polecam jeśli chcecie go wypróbować.


Jeśli chodzi o usta to tu góruje monotonia. Bardzo dobrze czuję się w odcieniach nude. Dwie z moich ulubionych pomadek to Rimmel seria Kate. Oprócz pięknego opakowania, kryją w środku przyzwoity produkt. Co najważniejsze nie wysusza ust! Numer 45 to nude idealny dla każdego. Jeśli chodzi o 40 jest bardzo jasny i ja stosuję go do efektu ombre.

Na paznokciach moje ulubione pastele. Ale, żeby nie było nudno, uwielbiam toppery. Tutaj jeden z moich ulubionych czyli ZILA. Mam tylko jeden wariant, ale szczerze kusi mnie zamówienie innych kolorów bo wyglądają obłędnie. Myślę,że idealnie sprawią się podczas tegorocznej wiosny i odświeżą monotonny look moich paznokci.



A wy na co stawiacie tegorocznej wiosny?




Czytaj dalej »





SZABLON BY: PANNA VEJJS.