BLOGGERKI + WSPÓŁPRACE Z Z FIRMAMI KOSMETCZNYMI + gra w wirtualny makijaż mega profesjonalna

8 kwietnia 2012 11 komentarzy
Hej ;) Jak tam? Przejedzone?;d
Dzisiaj temat , rzeka każdy uważa inaczej , powstają o niego spory , I napisała do mnie dziewczyna z prośbą abym wyjaśniła o co chodzi;) Pisałyśmy kilka dni i tak naprawdę zrozumiałam że są 2 strony tego konfliktu.
Nie oszukujmy się , współpraca = korzyści. Jak zakładałam bloga nawet mi się nie śniło o żadnych współpracach , zakładałam go z pasji , przyjemności . Niestety coraz więcej blogów które zakładane są tylko w tym celu.
Kiedy dostałam pierwszą propozycję współpracy to nie będę kłamać pod jarałam się strasznie....same och-yyy i achyy bym pisała o produktach....ale zrozumiałam  że to nie ma sensu. Po co mam okłamywać siebie ? po co mam okłamywać was. ??? Nie pisała bym tego wszystkiego gdyby nie właśnie email od Kasi( ahaha mojej imienniczki ♥)
Spytała mnie szczerze i w prost czy testuję kosmetyki które dostaje czy po prostu piszę super recenzję i albo oddaje komuś albo sprzedaje..... Kosmetyki testuje wszystkie.....czy mi się podoba czy nie ....jak dostaję jakieś lakiery w zupełnie nie moim kolorze... testuję potem oddaje komuś;D Ale zawsze pisze prawdę....ja podczytuję też inne blogi i nie chciała bym  nigdy w życiu przeczytać o czymś super polecieć do sklepu kupić tego a potem okazuję się to konkretną klapą.... Wiadomo , że każdy ma inna cerę,,, inaczej reaguję jego organizm ale nigdy nie miało znaczenia w recenzji czy produkt kupiłam czy dostałam. Jeśli ktoś nie współpracuję z blogami to nie wie...więc chcę was uświadomić....pewnie czytałyście już o firmie która proponowała wielu bloggerką w tym mi współpracę ale tylko pisanie pozytywnych recenzji.. Ja się nie zgodziłam i prawdziwe ..bloggerki,, dziewczyny które mają pasję też nie...ale mogę się założyć że kilka z tych pseudo bloggerek na pewno ją przyjęła...
więc pytanie czy chcesz być oszukiwana? Skoro same piszą głupoty to co mają pisać inny..ehh szkoda słów,
Nie mniej jednak współpracuję z firmami i wcale tego nie ukrywam.... To że to dostaje nie ma wpływu na moją recenzję.... wolę organizować konkursy ... ja nie muszę testować a wy możecie coś wygrać. Każdą współpracę traktuję bardzo osobiście i staram się jak najdokładniej wszystko zrecenzować. Nie przyjmuję wszystkich współprac tylko te które mnie interesują.... na beautyblogs.pl lub na facebooku beautyblogs możecie sobie poczytać jakie dziewczyny wysyłają maile z propozycją współpracy. Chyba wyczerpałam temat do granic możliwości ;)

Inne bloggerki zapraszam do dyskusji niech się w końcu nasi czytelniczy dowiedzą że nie mamy co ukrywać i tak na prawdę po co to robimy;) co prawda nikt mi nie zarzucił że robię to dla kasy i kosmetyków ale wiem co w głowach niektórych siedzi;D



pozdrawiam

Kasia
P.S NIE JEDZCIE ZA DUŻO !!! ŻEBY NIE BYŁO POTEM ,JESTEM NA DIECIE,,!!!
ps.2  zapraszam na taaz.com możemy robić wirtualny make up bez logowania się a do tego wszystko mega profesjonalnie i możemy wiedzieć jakiego produktu użyliśmy(   chodzi mi o markę odcień i cenę;d)
możemy robić też makijaż sobie jeżeli mamy tylko odpowiedni zdjęcie 


dzisiaj na modelce;


ahahaha , mój nie obcięty screen!;s

11 komentarzy

  1. To Ci się chwali, że piszesz uczciwe recenzję.
    Hm, ale mam taką sugestię jeśli chodzi o styl pisania - po co tyle wielokropków? ;-) Nie mają uzasadnienia co zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) Nie długo właśnie prowadzę jakoś od początku roku :) Jakaż to była firma która kazała pisać tylko pozytywne recenzje? Będę wiedzieć, żeby w nie nie wierzyć..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy serwis, można poćwiczyć swoje umiejętności, jeśli chodzi o zestawianie kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Temat rzeka i w dodatku kontrowersyjny, wzbudzający emocje.
    Z produktów do testów nie sprzedałam do tej pory ani jednego - nawet mi to do głowy nie przyszło. Jedyne co, to odlewki w ramach wymianek, ale dopiero po recenzji produktu. Teraz dorzuciłam próbki do rozdania. Nigdy nie zdarzyło mi się napisać recenzji takiego produktu po kilku użyciach. Są współprace, które zawarłam w listopadzie/grudniu, a ja dalej testuję i robię to tak długo aż nie mam pewności co do danego kosmetyku. Nie widzę też sensu w pisaniu ochów i achów. Prowadzę blog zgodnie z moimi przekonaniami i ma on być szczery, bo to ludzie dają mi siłę do pisania dalej - oszukiwanie ich byłoby niesprawiedliwe.

    Mam wrażenie, że przesłodzone recenzje młodych blogów biorą się z przekonania, że te współprace są na dłużej. Przecież często jest tak, że wysyłka jest 1 i nawet jak napiszemy o beznadziejnym produkcie, że jest genialny, to i tak nie dostaniemy kolejnej paczki, więc po co oszukiwać? Później tłumaczenie w komentarzach "ale na mnie działa już po 3 dniach"... Nie lepiej od razu napisać prawdę?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiero co założyłam bloga :)
    Jakbym miała możliwość wzięcia udział w testowaniu bardzo bym się ucieszyła :)
    Ja jestem za tym by pisać prawdę!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja i tak pójdę na dietę :) nazywa się wyjazd na studia ;)
    współprace zawsze kręcą. ale to ryzyko ze strony firmy dać coś blogerce do oceny. uczciwej blogerce. nie ukrywam, że na początku człowiekowi się wydaje, ze jest super, bo za darmo. a potem... potem zaczynają się minusy, negatywne działanie... i trzeba o tym napisać. jeśli występuje rzecz jasna, bo nie ma co psuć opinii. surowe jest nasze środowisko. i takie być powinno :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Weszłam przypadkiem i jaki ciekawy wpis :)
    Nie miałam do tej pory żadnej współpracy, ale dostaję się czasem do akcji testowania. Każdorazowo jak dostaję produkt, testuję go i po pewnym czasie piszę rzetelną recenzję.
    Na pewno są osoby, które po prostu biorą produkt i piszą recenzje same pozytywy, ale to sie mija z celem. Ważne by pisać prawdę i to jest cenione :)
    Taaz jest niezłą stroną, też ostatnio się tam "bawiłam" :D

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w wolnej chwili do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Każda z nas ma w domu wiele produktów kosmetycznych.. i kiedy widzę, że ewidentny bubel jest gdzieś wychwalany, to od razu widać, kto jest szczery, a kto na korzyści liczy. Trochę to smutne, ale niestety na porządku dziennym :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku te współprace to było dla mnie coś wielkiego, a teraz? Firma daje produkt, ja używam, piszę opinię jaką chcę i nie przejmuję się np tym że jak firma się do mnie zrazi to nic więcej nie wyśle (niektórzy tak robią, że piszą same pozytywy). Nie ta firma to inna. Firma ma z takiej współpracy większą korzyść niż my, bo my dostajemy produkt, a im wzrasta sprzedaż.
    Czy sprzedaję kosmetyki? Tak, oczywiście. Jeśli jakiś produkt mi się znudzi to ląduje w kosmetyczce, a jak nazbiera się więcej to wystawiam na Allegro. A jaki mam z tego zysk? Przykładowo, ostatni zestaw 15 pomadek sprzedałam za 11zł, a wszystkie były tylko przetestowane. Więc to raczej sprzedaż tylko po to żeby zyskać trochę miejsca, niż dla zysku, nie uważam że to jest zarabianie na tym. Wiele rzeczy oddaję też mamie i siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam, ja interesuję się testowaniem już jakiś czas- o ile oczyswiście mi się udaje, ale dopiero założyłam bloga gdzie pisze o wszystkim, co mnie interesuje, między innymi o testach właśnie. I stąd moje pytanie- z racji tego, ze dopiero raczkuję w tym temacie- czy jak dostaje jakiś produkt do testowania, czy mogę pisac nazwy, dodawać zdjęcia i swoje opinie bez konsultacji z firmy od której dostalam kosmetyki? Z góry dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś!






SZABLON BY: PANNA VEJJS.